Na początek.

Wszystko zaczęło się od eksperymentalnego fanpage'a na Facebooku - czy można dotrzeć do ludzi pisząc ściany tekstu i bardzo rzadko poka...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zanieczyszczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zanieczyszczenia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2018

Globalne ocieplenie - smutna prawda.

Jeszcze nie tak dawno temu nie wierzyłem w antropogeniczność ocieplenia klimatu. Wielu z nas nie wierzyło. Część nie wierzy dalej.
Mimo, że najważniejsze światowe instytucje naukowe (w tym PAN) poświadczają ten fakt swoim autorytetem. NASA przygotowała nawet specjalną listę: https://www.opr.ca.gov/s_listoforganizations.php
Istnieją liczne badania, a klimatolodzy na całym świecie są zgodni, klimat się zmienia, winny temu jest dwutlenek węgla emitowany przez człowieka. W związku z tą emisją powstało zresztą wiele mitów (http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity), które zresztą zostały obalone przez liczne badania.
Dzisiaj możemy być pewni negowanie antropogeniczności globalnych zmian klimatycznych jest tak samo nienaukowe jak negowanie ewolucji, kulistości ziemi czy grawitacji.
Wspominałem o mitach, jednym z tych najczęściej rozpowszechnianych jest ten, że to pycha i przesada twierdzić, że człowiek może wpływać na klimat. Otóż może. Jeszcze nie dawno wydawało się przesadą stwierdzenie, że człowiek może wyciąć większą część lasów tropikalnych (to już się dzieje), czy doprowadzać do wymierania powszechnie występujących gatunków (jakże popularny jeszcze 40 lat temu Węgorz Europejski, dziś jest krytycznie zagrożony wyginięciem).
W jaki sposób da się rozpoznać, że to CO2 emitowany przez człowieka wpływa na klimat, znajdziecie tutaj: http://naukaoklimacie.pl/…/mit-dwutlenek-wegla-emitowany-pr…
Mimo faktów, mimo naukowego consensusu wielu ludzi wciąż powątpiewa w to, że globalne ocieplenie jest dziełem człowieka, a nawet w samo jego istnienie. Nie bądźcie, jak Ci ludzie.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Walka ze smogiem - chcieć to móc [dwa przykłady]

Zakopane pomaga wymieniać piece.

Jak widać jak się chce to można. Nawet w skrajnie konserwatywnym Zakopanem.
Prosty system, który odciąży podatkowo ludzi, którzy dbają o środowisko naturalne. Nie jest to może tak skuteczne jak podatek węglowy, ale również przynosi pozytywne efekty.
Ochrona środowiska wymaga nakładów, ale zyski (w opiece zdrowotnej, samopoczuciu społeczeństwa, a także ochrona przed zgubnym wpływem zderegulowanych ekosystemów na nasze życie) są nie do przecenienia.

Kraków zaostrza kontrole

Muszę pochwalić też Kraków. Walka ze smogiem to nie tylko edukacja i wspieranie nowoczesnych, czystych rozwiązań, to także skuteczne wyłapywanie i karani bandytów, którzy dla swojej własnej wygody trują powietrze, którym oddychamy wszyscy.
Pomaga technologia, która jeszcze dwie dekady temu wydawała się niedostępna dla przeciętnego człowieka. I po raz kolejny odpowiedzialne (choć wciąż nie wystarczająco daleko idące) zachowania samorządów.

poniedziałek, 25 września 2017

Konserwatyzm, a paliwa kopalne

Zielona energia powinna być broniona przez konserwatystów. Koncerny energetyczne coraz częściej wchodzą na tradycyjne europejskie i amerykańskie tereny rolnicze.
Prawo do ziemi jest święte. A nawet jeśli projekty górnicze nie narażają bezpośrednio własności ziemi, to poprzez zanieczyszczenie (szczelinowanie i inne "nowoczesne" technologie generują znacznie więcej zanieczyszczeń niż tradycyjne górnictwo) wody i ziemi sprawiają, że ziemia ta staje się bezużyteczna.
Jeśli ktoś dewastuje czyjąś własność, czyż nie jest przestępcą?

Własność prywatna jest dla konserwatysty świętością. To dobrze, tak powinno być. Co jednak jeśli zachłanność i chęć pomnażania tej własności sprawia, że ogranicza się możliwości innych.
Wspominałem o truciu ziemi i wody przy pozyskiwaniu trudno dostępnych paliw kopalnych. A co jeśli wielkie międzynarodowe korporacje wymuszają na biednych ludziach do których należy ziemia wybór: albo zniszczymy waszą ziemię i damy wam pracę, albo biedujcie. To nie jest uczciwy wybór.
Korporacje same w sobie odeszły daleko od idei wolnego rynku, zachowując z niego tylko jedną cechę - chciwość.
Dziś są scentralizowanymi molochami, gotowymi tłamsić prawa obywateli i obalać rządy tylko po to by uzyskać jak największy zysk. Chyba nie o to chodzi w wolnym rynku.

Posunę się dalej i zadam jedno proste pytanie: Czym się różni scentralizowana międzynarodowa korporacja, zarządzana z którejś z europejskich metropolii od gałęzi przemysłu w ZSRR zarządzanej z Moskwy? Moim zdaniem niczym.